Coraz intensywniejszy rozwój rynku biurowego oraz realizacji innych przedsięwzięć komercyjnych i infrastrukturalnych powoduje, że mówi się głośno o przesuwaniu katowickiego centrum. Faktem jest, że za taki stan rzeczy od dawna odpowiadają przede wszystkim inwestycje przy ul. Chorzowskiej.

Okolica zmienia się od kilkunastu lat, głównie za sprawą przebudowy ulicy, będącej częścią DTŚ, oraz powstania Silesia City Center. Główna arteria miasta na zachód od Ronda cały czas przyciąga deweloperów. Wokół centrum handlowego budowane są nowe mieszkania, w pobliżu stoi już Silesia Business Park i Katowice Business Point. Projekt biurowy przy ul. Węglowej realizuje Opal Maksimum, tuż obok ma budować TriGranit.

Bliżej centrum miasta Echo Investment z powodzeniem wznosi Face 2 Face Business Campus. Wzdłuż zabudowy biurowej ma powstać nowa linia tramwajowa łącząca ulice Chorzowską i Gliwicką. Nieco dalej na południe budowany jest węzeł przesiadkowy. W zachodniej części śródmieścia Atal rozpoczął projekt mieszkaniowy Sokolska 30 Towers. Z kolei u zbiegu ulic Mickiewicza i Dąbrówki Cavatina chce wejść na katowicki rynek z przedsięwzięciem wielofunkcyjnym. Efekt ciążenia w kierunku zachodnim, za sprawą prywatnego kapitału, trwa więc od dawna i wciąż dołączają kolejni inwestorzy.

Podczas Property Forum Katowice, wiceprezydent miasta Bogumił Sobula był pytany o kierunek rozwoju katowickiego centrum biznesowego. W swojej ocenie był jednoznaczny, dając jednocześnie do zrozumienia, że przesuwanie się centrum to nie tylko pomysł deweloperów. – Dążymy do tego, żeby centrum Katowic przesuwało się w kierunku zachodnim. Mamy bardzo duże tereny inwestycyjne w tej chwili zajęte przez zajezdnię autobusową w rejonie ulic Chorzowskiej i Mickiewicza. To wiele hektarów niezwykle atrakcyjnego terenu i on kiedyś trafi do sprzedaży. Przygotowujemy pod to infrastrukturę drogowo-komunikacyjną. Miasto się musi rozwijać. Oś ul. Chorzowskiej jest jak najbardziej akceptowalna, jeśli chodzi o rozwój wysokiej zabudowy – stwierdził wiceprezydent.

Najatrakcyjniejszy teren, przynajmniej pod kątem prestiżowym, miasto ma jednak w centrum. – Po przekątnej w stosunku do projektu .KTW mamy działkę przy Superjednostce, gdzie planowana jest bardzo wysoka zabudowa. Za Międzynarodowym Centrum Kongresowym również znajdują się nasze nieruchomości, jak również tereny inwestorów prywatnych – mówił Bogumił Sobula. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego będzie dopuszczał w tym miejscu również realizację wysokich budynków.

Patrząc nieco dalej na wschód kapitał prywatny nie był dotychczas tak aktywy, jak po drugiej stronie Ronda, ale już teraz realizowana jest pierwsza znacząca inwestycja. DL Invest Group buduje biurowiec między al. Roździeńskiego, a ul. Wrocławską. – Nieopodal znajdują się tereny firmy Skanska, która zrealizowała „Tiramisu” i obecnie szuka nowych pomysłów inwestycyjnych – dodaje przedstawiciel urzędu miasta.

Zdaniem Bogumiła Sobuli najbliższe lata mają przynieść wzrost liczby projektów biurowych klasy A, choć już w tej chwili lokalny rynek cechuje dość wysoki poziom nasycenia. – Kumulacja powierzchni biurowej w samych Katowicach, w stosunku do liczby mieszkańców, jest naprawdę duża. Z drugiej strony słyszymy, że trudno jest znaleźć wolny tysiąc metrów kwadratowych dobrej powierzchni biurowej w jednym „kawałku”, więc zapotrzebowane jest – ocenia.

Współdowodzący miastem dokonał również ważnej deklaracji, nie tylko w swoim imieniu. – TDJ Estate zrealizował pierwszą wieżę, przed nami budowa drugiej, trzymodułowej, więc bardzo spektakularnej. Jest szansa, że w Katowicach będzie powstawało dużo nowoczesnej, a przede wszystkim dobrej architektonicznie i urbanistycznie zabudowy biurowej. Liczę, że ul. Chorzowska będzie osią biznesową, pod tym względem trwale porządkującą miasto. Najbliższe kilka lat to okres rozwoju Katowic i regionu, i deklaruję, że nie prześpimy tego czasu – obiecał wiceprezydent.

1 KOMENTARZ

  1. Ta zajezdnia to już powinna być przeniesiona, a tereny wystawione na sprzedaż. Teraz na górce inwestycyjnej miasto mogłoby zarobić więcej. Niestety podejrzewam, że miasto się tym zajmie w czasie kryzysu, żeby latać dziury w budżecie. Tylko wtedy te grunty będą warte ułamek tego, co teraz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz
Proszę, wpisz tu swoje imię