Zbliża się półmetek szczytu klimatycznego w Katowicach. Można założyć, że większość delegatów COP24, która miała wziąć udział w wydarzeniu, dotarła już do miasta. Tymczasem oferta mieszkań na wynajem nie została wykorzystana nawet w połowie.

Na konferencji miało pojawić się ok. 26 tys. osób z całego świata – nie tylko dyplomaci, naukowcy oraz prezydenci i premierzy, ale również wolontariusze, czy pracownicy obsługujący wydarzenie. Jako że baza hotelowa Katowic obejmuje obecnie nieco ponad 2,2 tys. pokoi hotelowych mogących pomieścić 4,3 tys. osób, wiadomym było, że goście będą musieli skorzystać z kwater prywatnych lub wybrać hotele w innych miastach aglomeracji czy w Krakowie.

I rzeczywiście. Zgodnie z systemami rezerwacyjnymi próżno szukać wolnych miejsc w katowickich hotelach. Obecnie jeden jedyny wolny pokój oferuje Hotel Senator. Pozostałe obiekty mogą oczywiście nieoficjalnie dysponować kilkoma dodatkowymi miejscami, ale i tak będą one przeznaczone dla stałych klientów.

Dlatego już w październiku zachęcano mieszkańców Katowic, aby gościom COP24 oferowali odpłatnie swoje mieszkania czy domy. Pomoc przy organizacji wynajmu zlecono firmie Mazurkas Travel, która obsługuje oficjalny system rezerwacji miejsc noclegowych dla uczestników wydarzenia. Obecnie na stronie cop24accommodation.pl dostępne są pokoje w trzech hotelach poza Katowicami oraz 50 mieszkań.

Ministerstwo Ochrony Środowiska, które współkoordynuje organizację szczytu, podaje, że Mazurkas Travel zarezerwowała na potrzeby COP24 ponad 15,4 tys. pokoi, z następującym podziałem:
– w promieniu do 20 km od miejsca wydarzenia plus kilka wyższej klasy hoteli do 35 km (aglomeracja katowicka) – łącznie 3,2 tys. pokoi,
– w promieniu 21-35 km – łącznie 2,2 tys. pokoi,
– w promieniu 36-80 km – łącznie 5 tys. pokoi,
– w promieniu powyżej 80 km (aglomeracja krakowska) – łącznie 5 tys. pokoi.

Jednak według ostatnich danych przekazanych przez Mazurkas Travel, poprzez system sprzedano jedynie 4 tys. miejsc.

Goście wybrali hotele

O ile katowiccy hotelarze, bez wyjątku, szczyt klimatyczny będą mogli zaliczyć do udanych, to sporo osób wynajmujących kwatery już niekoniecznie. Sprawdzając dostępność mieszkań w Airbnb, jednym z największych i najpopularniejszych światowych serwisów internetowych, który umożliwia wynajem nieruchomości mieszkaniowych, od jutra (8 grudnia) do 14 grudnia (ostatni dzień COP24) w centrum Katowic i przyległych dzielnicach wolne pozostają 252 mieszkania lub pokoje. Portal podaje, że stanowi to 51 proc. całej oferty lokali we wskazanym okresie. Podobnie jest na Booking.com, innym globalnym serwisie rezerwacyjnym noclegów. Użytkownicy mogą tam nadal wybierać spośród 247 obiektów, przy czym znakomitą większość stanowią mieszkania i domy.

Ich dużą dostępność można tłumaczyć nie tylko tym, że goście wolą hotele ze względu na możliwość spędzenia czasu w gronie innych uczestników wydarzenia czy rezerwacji noclegu dla większych grup. Znaczenie miały również wysokie ceny kwater prywatnych, porównywalne z tymi w hotelach, a nawet wyższe. Do końca trwania COP24 średnia kwota najmu w Katowicach według Airbnb to 994 zł za dobę, a w tym samym okresie miesiąc później – 405 zł/dobę. Obecnie niektórzy użytkownicy nadal żądają po kilka tysięcy złotych za jeden dzień wynajmu, choć konkurencja na rynku jest olbrzymia, a szczyt już trwa. Rekordzista, za wynajęcie na dobę mieszkania w Dębowych Tarasach, chce ponad 11,5 tys. zł. Na drugim biegunie jest osoba, która za udostępnienie pokoju na czas konferencji oczekuje jedynie 35 zł/dobę. Większość stawek kształtuje się w przedziale 400-1100 zł/dobę.

Biuro prasowe COP24 podaje, że na razie trwa zbieranie danych, które miałby pomóc odpowiedzieć, gdzie ostatecznie nocowali goście wydarzenia i ilu z nich kupiło noclegi poza oficjalnym systemem rezerwacyjnym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz
Proszę, wpisz tu swoje imię