Trzonowiec klasyczny bez chęci przypodobania się komuś

641

W czwartek zaprezentowano projekt architektoniczny biurowców .KTW, za którym stoi Medusa Group. Rok 2016 będzie dla siedemdziesięcioosobowego studia pełen wyzwań – oprócz warszawskiego oddziału i planów otwarcia biura w Londynie, projektanci mają przed sobą jedną z najważniejszych i oczekiwanych realizacji. Łukasz Zagała, współzałożyciel Medusa Group mówi o katowickim wyzwaniu.

Wizualizacja kompleksu biurowego .KTW, fot. TDJ Estate
Wizualizacja kompleksu biurowego .KTW, fot. TDJ Estate

Jaka myśl przewodnia stała za projektem .KTW?

Projektowanie architektury, zwłaszcza tej skromnej jest żonglowaniem na pograniczu czegoś, co jest proste, ale nie banalne. Wiedzieliśmy, że chcemy stworzyć bryły prostopadłościenne, które nie będą nawiązywały do geometrii Spodka. Szukaliśmy też pewnej wrażliwości i oryginalności. W pewnym momencie wpadliśmy na pomysł, że można to wybudować według podstaw budownictwa, czyli kamień na kamieniu, cegła na cegle. I tak postawiliśmy trzy prostopadłościany jeden na drugim, a w drugim budynku dwa i lekko je „rozepchali”, żeby między nimi coś się też wydarzyło. I to w zasadzie wszystko. Oczywiście jest to trudne do zrealizowania, ale z drugiej strony ten gest stwarza możliwości utworzenia fantastycznych tarasów, które są bardzo pożądane we współczesnych biurowcach.

Architektura .KTW może przywodzić na myśl DOKP. Z tym, że w poprzedniku mieliśmy przesunięcie brył w pionie, a w Państwa projekcie te przesunięcia mają miejsce w poziomie. Czy to celowe nawiązanie?

Tak, to jest pewna zabawa formą budynku. Jednak my nie lubimy za bardzo opowiadać o filozofii, która nam towarzyszy, bo wierzę w to, że w architekturze obowiązuje stara zasada – koń jaki jest, każdy widzi.

W Polsce panuje dość niski poziom dyskusji na temat architektury. To wynika z bardzo słabej edukacji i małego przygotowania zwykłych odbiorców. Natomiast absolutnie zwykłym odbiorcom nie wolno odmówić prawa do oceny. To zawsze jest pewną pochodną światopoglądu, który się nabywa. Tego typu budynki mają przed sobą historię wieloletnią i my oczywiście musimy się starać być rozumiani i zrobić coś dobrego teraz, ale przede wszystkim musimy się starać sprostać temu, co może się wydarzyć za parę lat. A oceni nas historia. Musimy to dźwigać na naszych barkach. Wraz z Przemem (przyp. red. drugi współzałożyciel Medusa Group), proszę mi wierzyć, kosztuje nas to dużo nerwów i zdrowia, bo te decyzje i ten projekt jest dla nas olbrzymim wyzwaniem. Mamy do miejsca i do tego, co staramy się zaprojektować, olbrzymi szacunek.

A czy możemy powiedzieć, że .KTW nawiązuje swoją formą to współczesnych trendów w architekturze? Mam na myśli coś, co w anglojęzycznym nazewnictwie funkcjonuje, jako „stackscrapers” czy „platescrapers” i również charakteryzowane jest poprzez przesunięcia poszczególnych brył budynków.

Jestem dość często w Londynie, bo obecnie robimy tam nasz pierwszy projekt. Myślę, że w odróżnieniu od The Shard czy The Scalpel, tu jest mniej spektakularności. Oczywiście, jak .KTW powstanie, to przesunięcie będzie bardzo spektakularne i ono będzie odczytane, ale na pierwszy rzut oka to nie jest budynek, który emanuje nadmierną chęcią przypodobania się komuś. To ważne.

Mówił pan, że to niełatwy projekt. Jak będzie wyglądała konstrukcja budynku i elewacja?

Konstrukcja jest żelbetowa. To trzonowiec klasyczny, oczywiście z wieszakami, które umożliwiają „wysunąć” te budynki. Elewacja jest zrobiona ze szkła i z betonu. Tworzą ją gigantyczne prefabrykaty betonowe, każdy będzie trochę inny, każdy będzie trochę niedoskonały, czyli tak, jak tu u nas na Śląsku. Nie ma tam żadnej blachy, ani alucobondu i wierzymy, że będzie to czymś rzadkim w architekturze komercyjnej. Mamy nadzieję, że detal będzie szlachetny, ale nie „przegłaskany”.

Czyli przestrzeń między oknami to jedynie beton?

Tak, to będzie prefabrykat betonowy barwiony w masie w kolorze ciemno-grafitowym, każdy trochę inny, każdy z trochę innym reliefem. Ich szerokość będzie się zmniejszać wraz z wysokością, czyli w trzecim, najwyższym prostopadłościanie okna będą najszersze. Mamy nadzieję, że się uda.

Przestrzeń między przeszkleniami elewacji będzie wykonana z prefabrykowanych elementów betonowych o pionowej rzeźbie
Przestrzeń między przeszkleniami elewacji będzie wykonana z prefabrykowanych elementów betonowych o pionowej rzeźbie, fot. TDJ Estate

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz
Proszę, wpisz tu swoje imię