TDJ Estate wybrał wykonawcę Bardowskiego 1

2371

TDJ Estate rozpoczyna drugą inwestycję mieszkaniową w Katowicach. Firma wybrała generalnego wykonawcę osiedla przy ul. Bardowskiego 1. Prace mają ruszyć w połowie miesiąca.

Na os. Witosa deweloper zaplanował cztery domy wielorodzinne. Zróżnicowane wysokościowo budynki zostaną połączone jednopoziomowym garażem podziemnym. Łącznie powstanie w nich 150 mieszkań.

W rejonie ulic Bardowskiego i Rataja katowicki deweloper proponuje lokale o metrażach od 27 do 106 m². – Wśród nich znajdują się kawalerki, mieszkania dwu-, trzy- i czteropokojowe. Ich układy są przemyślane i zróżnicowane. Klienci mają do wyboru udogodnienia w postaci balkonów, przestronnych tarasów i kameralnych ogródków. Spokojna i atrakcyjna okolica sprawia, że Bardowskiego 1 to doskonały adres dla rodzin – mówi Adam Urbański, kierownik ds. sprzedaży nieruchomości, TDJ Estate. – Rozpoczęliśmy już prezentację mieszkań – dodaje.

Koncepcja architektoniczno-urbanistyczna inwestycji zakłada budowę podjazdów oraz wind, które ułatwią poruszanie się po terenie inwestycji osobom starszym i niepełnosprawnym. Dla najmłodszych powstanie plac zabaw. W garażu podziemnym znajdzie się 145 miejsc postojowych, a bezpłatna, naziemna strefa parkingowa obejmie 30 miejsc dla pojazdów.

Do współpracy przy projekcie Bardowskiego 1 inwestor zaangażował firmę Mota-Engil Central Europe z Krakowa. Jako generalny wykonawca będzie odpowiadała za całokształt prac, w tym koordynację działań podwykonawców i czuwanie nad przyjętym harmonogramem.

– W ostatnich latach dało się zaobserwować imponujący wzrost znaczenia Katowic na mapie gospodarczej kraju. Miasto przyciąga inwestorów i przedsiębiorców, także z branży budowlanej. Cieszymy się, że możemy być częścią zmiany, jaką przechodzi to miasto. Współpraca z TDJ Estate, inwestorem który wpisuje się w ten trend, jest dla nas okazją i sposobnością do bycia częścią tej przemiany. Inwestycja mieszkaniowa, którą razem zrealizujemy w Katowicach to początek naszej współpracy i nowy etap rozwoju także działalności operacyjnej Mota-Engil Central Europe w tym ośrodku gospodarczym – mówi Piotr Bienias, CFO Mota-Engil Central Europe.

Po oficjalnym przekazaniu terenu inwestycji generalnemu wykonawcy, wkrótce rozpoczną się  prace związane z ogrodzeniem placu budowy i zaaranżowaniem zaplecza. W następnej kolejności realizowane będą roboty ziemne, które przygotują grunt do budowy parkingu podziemnego.

Finał prac przy Bardowskiego 1 zaplanowano na II kwartał 2020 r.

24 KOMENTARZE

  1. Otoczenie budynków niezbyt ciekawe… hałdy górnicze (obawa o pyły węglowe?) i zaniedbane bloki z wielkiej płyty (azbest?).

    • Na Witosa w wielu blokach już są zdemontowane płyty azbestowe – zamienione na styropian.
      Piękne pomalowane bloki, obiekty sportowe, rekreacyjne. Dwie szkoły, przedszkola,
      ośrodek zdrowia, Kościół. Bardzo dobry węzeł komunikacyjny. Blisko do A4 (kierunek Kraków i Wrocław ).
      Na osiedlu nie ma Hałd – ciekawe skąd taka informacja …?
      Polecam to osiedle.

    • Widać to nawet na znakach, bo jedzie się na os. Witosa – Załęska Hałda. Jest to teren silnie przekształcony przez człowieka wskutek działalności górniczej. Trafiały tu odpady pogórnicze. Powstał tu już lata temu Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych. A hałdy w okolicy? Na czym np. zbudowane zostało Makro…? Przykryć coś ziemią to nie znaczy, że znikną w magiczny sposób skutki uprzemysłowienia 😉 Poza tym proszę sobie wpisać w google hasło „osiedle witosa azbest” i poczytać, jaki tu eksperyment robiono. Nie krytykuję tego, bo spółdzielnie mieszkaniowe zostały z tym problemem same.

      • Załęska Hałda, którą widać na znakach to nazwa części dzielnicy Załęże (i .małego kawałka Witosa), której nazwa pochodzi od XVIII wiecznej osady (od wysypiska powstałego w wyniku dawnego górnictwa rud żelaza na tym terenie). Zgodzę się z faktem, że nowe hałdy mogą mieć wpływ na zdrowie mieszkańców osób je zamieszkujących ale nie wydaje mi się, żeby odpady z XVIII miały jeszcze jakiś wpływ na nasze zdrowie. Jeżeli chodzi o azbest na niektórych budynkach na Witosa to prawda – jest to problem (z którym spółdzielnia na szczęście walczy i regularnie go usuwa). Jednak czy to może mieć jakiś wpływ na mieszkańców osiedla Bardowskiego 1 ? W najbliższej okolicy inwestycji są: przedszkola, parking, skle i osiedle domów jednorodzinnych.

        • Azbestu z tych budynków nie da się usunac. Prosze wpisac sobie haslo w wyszukiwarke „osiedle witosa azbest” i sie przekonac, co zdrowego tam jest i dlaczego to problem. Co do dzialalnosci gorniczej i hald – od kiedy to kopalnia Kleofas to czasy XVIII wieku? Fedrowała do 2014 roku. Makro jest na haldzie nie z XVIII wieku ale z XX wieku. Prosze najpierw sprawdzic – wszystko jest w sieci.

          • Sprawdziłem:
            1) Kopalnia ‚Kleofas’ działała do 2004 r (a nie 2014 jak Pan pisze)
            2) Informacji o hałdzie na Witosa (jako miejscu składowania odpadów pokopalnianych a nie XVIII wiecznej osady) nie znalazłem. Jeżeli Pan ma odpowiednie linki to zachęcam do wrzucenia do tej dyskusji
            3) Azbest był i jest usuwany. Dlaczego wg Pana nie da się usunąć ?

  2. Inwestycja lezy na odnodze uskoku kłodnickiego. Na takim terenie nie wolno nic budowac – najwyzej 1 pietrowe budynki. Ktos posmarowal, zeby dostac pozwolenie na budowe?

      • Ktorych moze celowo nie budowano na tym konkretnym terenie? Wokol jest wielkie blokowisko, co tez dobrze, ze Opek napisał. I szkoda, ze jest tyle fajnych terenow do budowy, a niektore inwestycje powstaja w dziwnych miejscach 🙁

  3. Na Witosa w wielu blokach już są zdemontowane płyty azbestowe – zamienione na styropian.
    Piękne pomalowane bloki, obiekty sportowe, rekreacyjne. Dwie szkoły, przedszkola,
    ośrodek zdrowia, Kościół. Bardzo dobry węzeł komunikacyjny. Blisko do A4 (kierunek Kraków i Wrocław ).
    Na osiedlu nie ma Hałd – ciekawe skąd taka informacja …?

    Dookoła są lasy, piękne tereny. Można aktywnie spędzać czas.
    Można przejść, przejechać rowerem z Witosa do Panewnik, Chorzowa, Kochłowic, Mikołowa. Czy to jest miejsce w którym nie ma co robić ….? Ścieżki rowerowe, basen kryty, oraz piękna BUGLA – MOSIR.

    Polecam to osiedle.

    Jeśli Nie chcesz mieszkać na tym osiedlu – to nie musisz.

    Kopalnie w pobliżu są od dawna , chodniki są pod całymi Katowicami i nie tylko.

    • ah i zapomniałam – nie problem aby ściąć lasy – więc argumentowanie, że „lasy są do okoła” jest trochę nie na miejscu. Poza tym miastu, inwestorom zawsze łtawiej oddać/kupić kawałek lasu niż zajmować się kupnem działki gdzie stoi jakaś od X lat zadłużona kamienica – co zresztą widać obecnie, w samym centrum KAtowic stoi mnóstwo kamienic z którymi nic nikt nie robi, bo ceny jakie trzeba by zapłacić za te tereny są horrendalnie wysokie.

    • Ja tam kupiłem mieszkanie. O zakupie przesądziła fenomenalna wg mnie lokalizacja osiedla Witosa, dobry układ mieszkania oraz projekt budynków, który mi się podoba. Obecnie wynajmuję mieszkanie 500 metrów obok inwestycji Bardowskiego 1 i stwierdzam, że na osiedlu jest spokojnie, zaplecze (sklepy, przychodnie, szkoły, przedszkola) jest wystarczające, praktycznie nie znam pojęcia ‚korki’.

      • Myślę, że skończą budowę na czas – na razie idą wg harmonogramu. Obowiązuje system płatności w transzach, więc deweloperowi też zależy, żeby budowa skończyła się w ustalonych ramach czasowych. Ponad połowa mieszkań jest już kupiona / zarezerowana z tego co widzę a jeszcze ponad rok do zakończenia budowy a mieszkania skierowane są bardziej do rodzin niż w celach inwestycyjnych (mało kawalerek)

        • Według mnie to raczej dopiero połowa mieszkań i to właśnie jak piszesz – tylko część z tej połowy to faktyczna sprzedaż. Trochę szkoda, że tak te bloki wcisnęli w blokowisko, a cena jest przy tym wysoka biorąc pod uwagę porównanie do innych inwestycji w lepszych lokalizacjach (blisko parku, zieleni). Myślę, że byłoby większe zainteresowanie, a teraz lada chwila ruszają inne inwestycje, np. TDJ w centrum będzie mieć ceny tylko ok. tys. więcej na metrze niż na Witosa.

        • Czytałem w internecie, że inwestycja TDJ w centrum „Pierwsza Dzielnica” kosztuje ‚od 7000 zł’ czyli w praktyce różnica dla 3 pokojowego mieszkania to 1400 zł/m2- co dla takiego mieszkania daje aż 100 tys zł. Moim zdaniem to bardzo duża różnica.
          Cenę Bardowskiego 1 porównywałem do budowanego po drugiej stronie ulicy Premier Park i jest ona o 400 zł / m2 mniejsza.
          Myślę, że dobór lokalizacji najlepszej dla siebie to bardzo indywidualna sprawa. Dla jednych zieleń jest ważna, dla innych dojazd do pracy, dla innych bliskość centrum. Ja Witosa chwalę sobie za bliskość A4 i DTS, dobrą komunikację z centrum, spokój, bliskość lasu i zaplecze.

          • No właśnie, z A4 hałas, bo jest blisko i było o tym głośno w mediach lokalnych – ekrany zostały zamontowane niższe przy okazji remontów. Z kolei bliskość DTŚ i Bocheńskiego, która ma być przedłużona w stronę Ligoty… to kolejny hałas, a tam proszę zauważyć nie ma ekranów. No, a teraz jeszcze okazuje się, że zamiast spokoju tak jak piszesz ma być jakaś kolejna duża budowa i to praktycznie naprzeciwko nowych bloków na Bardowskiego? Może to być trochę szokujące pewnie dla kogoś, kto jak Ty już kupił mieszkanie? Porównując do innych lokalizacji (podobnych, ale też bliżej parków, terenów zielonych, np. Park Śląski czy Dolina 3 Stawów) to cena na Witosa jest bardzo wysoka. No i niestety widać, że te bloki są budowane strasznie blisko siebie. Jak tam ma być mowa o spokoju, jak zobaczysz co sąsiad ma na obiad? 😉

          • Poruszany w mediach problem hałasu o którym piszesz dotyczy przede wszystkim wyższych kondygnacji 10-11 piętrowych bloków na ul. Witosa i ul. Barlickiego które stoją w bezpośrednim sąsiedztwie autostrady A4. Zobacz sobie na mapie gdzie jest Bardowskiego. Gwarantuję Ci, że tam problem hałasu z A4 a tym bardziej przedłużenia Bocheńskiego nie występuje (mieszkam 500m obok więc wiem).
            Przed zakupem dostajesz prospekt informacyjny, w którym opisane są wszystkie planowane inwestycje w okręgu 1 km od inwestycji więc żadnego szoku nie było 😉 Obecnie widać jak budowane są bloki i dokładnie przewidzisz jaki będziesz miał widok z okna po wprowadzeniu do nowego lokalu. W znacznej większości lokali nie widzę możliwości zobaczenia co ma sąsiad na obiad.
            Tereny zielone to nie tylko parki miejskie. Czemu udajesz, że nie widzisz lasu, który ciągnie się aż do Ligoty ?
            Widzę, że tak na prawdę dyskutujesz dla dyskusji – nie jesteś zainteresowany kupnem mieszkania w tej lokalizacji więc kończę swój udział w dyskusji – nie mam prowizji od dewelopera za promocję ani potrzeby udowadniania swojego zdania w internecie. Pozdrawiam

  4. Lasy i tereny zielone to jakieś 70% powierzchni miasta, więc idąc Twoim tropem rozumowania – zdecydowana większość inwestycji w Kato będzie obok jakiejś zieleni patrząc na to z lotu ptaka i na sztywno trzymając się map. Samochodem dojedziesz w wiele miejsc, ale myślę, że tereny zielone obok mieszkania mają sens wtedy, jak jest do nich dostęp. Cóż z tego, że masz lasy – są bliżej Ligoty/Rudy Śląskiej Kochłowic, a od osiedla Witosa skutecznie oddzielają je pasy autostrady A4. Udajesz, że nie wiesz o tym, że do tych lasów trudno się dostać i raczej niewielu mieszkańców Witosa z nich korzysta, bo aby tam dotrzeć trzeba nadrobić jakieś 2km, żeby dotrzeć do węzła autostradowego, gdzie masz drogę pod autostradą. Nie jest to na wprost ul. Witosa i łatwo sprawdzić to na mapie. Mało tego są tam strome schody – powodzenia przy wycieczce rowerowej np. z dziećmi. Również było o tym głośno w mediach. Miasto nic z tym nie robi, bo to teren autostrady (GDDKiA). Mało tego dużą część pasa zieleni po stronie osiedla Witosa wycięto mimo protestów mieszkańców….

    • Niczego nie udaję, co więcej biegam w tym lesie regularnie.
      Dokładnie licząc (z pomocą Google Maps) od inwestycji Bardowskiego 1 do wejścia do lasu jest ok 1,2 km (co Nam daje ok 12 min spaceru).
      P.S Idąc na piechotę nie musisz nadrabiać 2 km wzdłuż ulic jak pokazuje nawigacja samochodowa 😉 – możesz przejść między blokami po chodniku, placem Herberta a dalej ścieżką spacerową / rowerową.

      • Właśnie pieszo jest problem z przejściem do lasów, o których pisałeś wcześniej. A Ty nagle z nawigacją samochodową wyskakujesz! Kompletnie nie o to chodzi – nie czytasz ze zrozumieniem – mówię właśnie o dostępności PIESZO, a nie samochodem jak Ty sugerujesz. No, ale kto tam naprawdę mieszka na Witosa to wie, jak „łatwo dostępne” są ścieżki rowerowe i piesze w lasach w stronę Ligoty/Kochłowic. Nie odnosisz się do wszystkich wątpliwych kwestii… skutecznie przemilczając niewygodne tematy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz
Proszę, wpisz tu swoje imię