Jakość życia czy kapitał ludzki? Relacja z dyskusji o kondycji rynku biurowego (cz. I)

183

Siła aglomeracji, kapitał ludzki oraz jakość życia to tematy, które zdominowały jedną z dyskusji Property Forum Katowice, które odbyło się w ramach 4 Design Days. Oto część pierwsza, w której zapis przedstawia opinie uczestników debaty na temat atutów i zagrożeń dla Śląska w kontekście rozwoju rynku biurowego.

Paneliści starali się najpierw odpowiedzieć, w jakim kierunku zmierza pozyskiwanie najemców powierzchni biurowych. Rosnąca w ostatnich latach liczba firm IT spowodowała, że lokalny rynek przychylniej patrzy na większe zróżnicowanie struktury branżowej. Z kolei biorąc pod uwagę potencjał umiejętności tutejszych kandydatów do pracy, sektor obsługujący procesy związane z finansami, bankowością czy księgowością powinien być w najbliższym czasie tym, którego rozwój przyspieszy. – Widzimy dużą ilość studentów na kierunkach ekonomicznych, którzy mogliby w tego typu centrach pracować – mówi Mateusz Skowroński, naczelnik Wydziału Obsługi Inwestorów w Urzędzie Miasta Katowice.

Jolanta Jaworska, dyrektor Programów Publicznych Polska i Kraje Bałtyckie w IBM zwróciła uwagę, że aby skutecznie przyciągać nowych inwestorów do miasta trzeba zadbać o promocję w szerszej skali. – Siła tkwi w całym regionie. Gdy próbowałam sprzedawać Śląsk firmie IBM i innym inwestorom, to zawsze pokazuję plusy całego obszaru – mówi przedstawicielka IBM i dodaje, że warto korzystać z okazji przedstawiania oferty aglomeracji w ramach wydarzeń, które promują kraj za granicą. – O tym należy pamiętać. Trzeba w ramach Polski sprzedawać możliwości Śląska. Trudno promować region tu, na miejscu. Gdy inwestor decyduje się przyjechać do naszego kraju, to najczęściej ma już zdefiniowane regiony, miasta, które chce zobaczyć. A wtedy jest już za późno na reakcję – tłumaczy Jolanta Jaworska.

Mateusz Skowroński przypomniał, że miasto regularnie uczestnicy w wydarzeniach promujących wymieniając nowojorskie World BPO/ITO Forum czy Shared Services & Outsourcing Week. – W tym roku udamy się do Londynu, aby powalczyć o projekty postbrexitowskie. Obecnie mamy do czynienia z pierwszą falą inwestycji, jak chociażby dużego amerykańskiego banku inwestycyjnego, który rozgląda się i szuka możliwości przeniesienia usług. W ciągu najbliższych miesięcy powinno być wiadomo, jakie są szczegóły Brexitu, które branże zostaną najbardziej dotknięte, oraz w jakiej formule uda się Wielkiej Brytanii nawiązać porozumienia handlowe z poszczególnymi państwami. Wtedy pojawi się więcej tego typu możliwości inwestycyjnych – przewiduje.

Naczelnik podał również, że miasto wspiera deweloperów, którzy zdecydują się budować w Katowicach. Chodzi o doprowadzenie drogi oraz mediów do działki budowlanej, czy wspólny udział i promocję na targach MIPIM w Cannes. Magistrat współpracuje też z regionalnym oddziałem ABSL. – Na najbliższym spotkaniu, wraz z przedstawicielami uczelni, zaprezentujemy wstępne założenia do Programu Rozwoju Gospodarczego Katowic, które właśnie opracowaliśmy we współpracy z lokalnymi przedsiębiorcami w ramach ubiegłorocznych warsztatów. Część zaproponowanych rozwiązań dotyczy m.in. problemów z dostosowaniem pracowników do lokalnych wymogów rynku pracy – mówi Mateusz Skowroński.

Jeden z uczestników dyskusji stwierdził, że działanie powinno skupić się na bezpośrednio na mieszkańcach i poprawie ich standardu życia. – Dla mnie, jako Ślązaka, największym kapitałem regionu są ludzie. To powinniśmy pielęgnować, jako przedstawiciele miasta, inwestorzy i deweloperzy. A także zastanowić się, co możemy w perspektywie kilku lat zrobić wspólnie, aby młode osoby, które poszukują szkoły wyższej lub wchodzą na rynek pracy zostały tu i zasilały rynek pracy – mówi Tomasz Zydorek, negocjator ds. leasingu w Skanska Property Poland. – Katowice zrobiły ogromny krok naprzód w ostatnich 10 latach. Wizerunek miasta zmienił się diametralnie. Ale pamiętajmy, że inne ośrodki miejskie również czyniły starania, aby się zmieniać i pozyskać inwestycje – dodał.

W podobnym tonie wypowiadał się Kamil Krępa, dyrektor ds. komercjalizacji w TDJ Estate, który powołał się podczas dyskusji na swoje doświadczenie agencyjne. – Wcześniej, pracując w międzynarodowej agencji doradczej, byłem uczestnikiem procesu doradzania klientom. Jakość życia jest bardzo ważna, natomiast przede wszystkim chodzi o kapitał ludzki i dostępność kadr odpowiedniej klasy. Decyzje, które zapadają niestety niejednokrotnie kończą się na arkuszach w Excelu. Dokonując weryfikacji lokalizacyjnej patrzy się na potencjał i wybiera miasta, które chce się odwiedzić – mówi szef wynajmu w TDJ Estate i dodaje, że dopiero wtedy zaczynają działać emocje wśród osób wizytujących i podejmujących decyzje. Jego zdaniem szansą aglomeracji jest nieodkryty potencjał. – Sądzę, że przed Katowicami „5 minut” w kontekście Strefy Kultury, tych walorów, których my jesteśmy świadomi, i które trzeba nadal eksponować, jak np. Park Śląski, dwukrotnie większy od nowojorskiego Central Parku. Klient, z którym mieliśmy przyjemność rozmawiać był pod wielkim wrażeniem infrastruktury, o której się nie mówi. Bo informacji o tym wciąż nie ma.

Według Tomasza Zydorka, jednym z przykładów działań powinien być rozwój komunikacji. – To konieczne, żeby potencjał 2 mln mieszkańców, którym się tak bardzo chwalimy, był realnie dostępny. Śląsk i Katowice są doskonale skomunikowane pod kątem transportu samochodowego, ale z mojej perspektywy gorzej wypadamy, jeśli chodzi o komunikację miejską – mówi przedstawiciel Skanska. Usprawnienie tego aspektu miałoby bezpośrednio wpłynąć na mobilność w mieście oraz na większą chęć powrotu do centrum po pracy. – W tej chwili obserwujemy sytuację, gdzie osoby po wyjściu z biura wracają do domu i tam spędzają wieczór, co skutkuje nieco pustym centrum Katowic.

W odpowiedzi Mateusz Skowroński stwierdził, że obecny program działania prezydenta Katowic w dużej mierze poświęcony jest poprawie jakości życia i wymienił plany budowy centrów przesiadkowych, linii tramwajowej na południe oraz basenów.

Moderujący dyskusję Krzysztof Misiak, dyrektor Działu Miasta Regionalnych w Cushman & Wakefield dodał, że jakość życia z perspektywy katowiczanina to jedno, natomiast z perspektywy inwestora ta kwestia może być zupełnie inaczej postrzegana. – Jego percepcja często bywa powierzchowna i to również należy brać pod uwagę. Kolejnym problemem jest zanieczyszczenie powietrza. Sprawa oczywiście nie dotyczy wyłącznie Katowic, ale w mieście nie jest dobrze. Warto o tym pamiętać, bo już kilku klientów pytało nas o to i tego typu kwestie będą coraz częściej poruszane. Te miasta, które pomyślą o rozwiązaniu problemu mają szansę się wyróżnić.

Prowadzącemu wtórowała Jolanta Jaworska stwierdzając, że pytania o zanieczyszczenie powietrza będą stale się pojawiać, gdyż informacje na ten temat publikowane przez wszystkie media światowe. – Podobnie jak parę lat temu poruszano kwestie zarządzania powodziowego. Choć Wrocław był w tamtym czasie już kilka lat po powodzi, to pytano mnie, jak w sytuacji ponownego zagrożenia pracownicy dostaną się do miejsca pracy. Nad kwestią zanieczyszczenia powietrza trzeba się poważnie zastanowić, bo to może usunąć z mapy inwestycji nie tylko Śląsk, ale w dużej mierze Polskę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz
Proszę, wpisz tu swoje imię