Wizualizacja LIV Katowice, fot. Gent Holding

– Inwestorzy z Kuwejtu, będąc na 27. piętrze hotelu Marriott, patrzyli na centrum Katowic i widząc osiedle „Gwiazdy” pytali, czy to są prywatne apartamenty i czy są na sprzedaż – mówi przedstawiciel Gent Holding. Firma planuje jednak zainteresować zagraniczne fundusze mniejszymi nieruchomościami. Chodzi o akademik w śródmieściu o podwyższonym standardzie. Jeśli uda się przekonać inwestorów, projektów może być więcej.

O przedsięwzięciu informowano w grudniu ub. roku. Prywatny dom studencki LIV Katowice miałby powstać w budynku przy ul. Szkolnej 7, po jego uprzedniej modernizacji. Firma szuka podmiotów, które chciałyby współtworzyć projekt od strony finansowej. O inwestycji i poszukiwaniach mówiono szerzej podczas Property Forum Katowice i sesji „Inwestycje. Co przyciąga biznes na Śląsk? Potencjał inwestycyjny regionu”. Wydarzenie trwa od czwartku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym i Spodku.

– Mieliśmy możliwość spotkania z przedstawicielami funduszu z Kuwejtu, którzy są zainteresowani lokowaniem pieniędzy w sektor zakwaterowania studenckiego. Cały region jest postrzegany jako jeden z największych ośrodków edukacyjnych w Polsce. W skali Europy, jako cały kraj, zajmujemy jedno z czołowych miejsc. Studiuje u nas ok. 1,5 mln osób. Prawie 74 tys. to studenci z zagranicy. Ok. 130 tys. osób, to osoby studiujące w naszym województwie, natomiast baza noclegowa wystarcza dla ok. 10 proc. – mówi Bartłomiej Stanuch, dyrektor ds. sprzedaży w spółce Gent Holding.

Spotkanie z funduszami miało miejsce w Katowicach ze względu na zakup wspomnianej nieruchomości przy ul. Szkolnej 7. Firma jest jej właścicielem od marca zeszłego roku. – Gdy budynek został zaoferowany w przetargu i prowadziliśmy rozmowy z władzami Uniwersytetu Śląskiego i urzędu miasta, projekt bardzo przypadł nam do gustu nie tylko jako przyszły akademik, ale również inwestycja, która może napędzać centrum Katowic – mówi przedstawiciel firmy i podkreśla, że w najbliższej okolicy obecnie działają jedynie domy studenckie w Ligocie i Sosnowcu. Niewielkie obiekty zakwaterowania oferuje również Akademia Muzyczna, czy spółka DTŚ w ramach akademika Polonia w śródmieściu.

Zdaniem Gent Holding, oprócz tego, że dom studencki w centrum to alternatywa dla mieszkania w dzielnicach i uniknięcie dłuższych dojazdów na uczelnie, to tego typu inwestycja miałaby się przysłużyć ożywieniu ulic, szczególnie jeśli udałoby się stworzyć kampusy studenckie.

Firma przekonuje, że nowoczesne akademiki są przedmiotem coraz większego zainteresowania inwestorów międzynarodowych. – 37 proc. pieniędzy funduszy inwestycyjnych jest przeznaczanych na projekty w sektorze zakwaterowania studenckiego. Rynek ten charakteryzuje się stałym najmem i zapewnieniem wpływów, a w okresie letnim, chociażby dzięki imprezom w Strefie Kultury, może przyciągać turystów z Polski i Europy. Ci ludzie również szukają dla siebie komfortowej bazy noclegowej, ale nie w standardzie typowego akademika tylko w standardzie hotelu. Dzięki temu możemy zwiększyć atrakcyjność bazy hotelowej, jak i zadowolenie osób przyjezdnych, które staną się naszymi ambasadorami w świecie. To ma być również nasz czynny udział w transformacji Katowic – przekonuje Bartłomiej Stanuch.

Firmie udało się przekonać inwestorów z Kuwejtu do odwiedzenia Katowic i zapoznania z ofertą. – Obserwując nasze miasto przede wszystkim zauważyli potężny potencjał i nowoczesność. Przyjechali do nas bezpośrednio z Krakowa i zobaczyli dwa różne ośrodki miejskie. Pierwszy, pełen tradycji nawiązującej do przeszłości i drugi, postrzegany przez pryzmat nowych budowli, biurowców, Strefy Kultury. To było na dla nich bardzo pozytywne. Kwestią, która wzbudziła ich wątpliwości była obawa, czy znajdzie się tu na tyle dużo osób i inwestorów chętnych zostawić swoje pieniądze, inwestując w akademik. Przejeżdżając ulicami centrum widzieliśmy bardzo dużo pustostanów w kamienicach, które dodatkowo wymagają modernizacji i rewitalizacji. Jedną z końcowych konkluzji było stwierdzenie, że widać, iż w mieście było kiedyś więcej ludzi. Padło również pytanie, co jest tego przyczyną – opowiada Bartłomiej Stanuch.

Chcąc przekonać inwestorów co do zapotrzebowania na tego typu projekty, firma zaprowadziła gości do prywatnego akademika w centrum Katowic. – Na 75 pokoi, 10 proc. działa na zasadzie najmu krótkoterminowego, reszta przeznaczona jest dla studentów i są wynajęte. Jako ciekawostkę można dodać, że wszystkie pokoje zajmują studenci z zagranicy. Warto również powiedzieć, że średni miesięczny budżet, jakim dysponują zagraniczni żacy, to ok. 2 tys. euro – dodaje.

Zdaniem Gent Holding, to pokazuje zapotrzebowanie na tego typu inwestycje. Kolejnym argumentem ma być liczba studentów w regionie, gdzie tylko na Uniwersytecie Śląskim studiuje 25 tys. osób. W kontekście inwestycji na ul. Szkolnej mówi się o ok. 100 pokojach. – Zatem nie jest to duże przedsięwzięcie, którego skali musielibyśmy się obawiać i martwić o jego powodzenie. Ten projekt otworzył nam również drogę do rozmów z Uniwersytetem Ekonomicznym i Akademią Wychowania Fizycznego, które również są zainteresowane współpracą – mówi Stanuch.

Na końcu kwestią decydującą są oczywiście pieniądze. Dom studencki przy ul. Szkolnej 7 ma kosztować ok. 19 mln zł. Żeby zaistnieć na rynku i móc rozmawiać z podmiotami private equity, firma musi dysponować projektami o wartości co najmniej 50 mln euro. Dla funduszy pieniądze nie są problemem. – Inwestorzy z Kuwejtu, będąc na 27. piętrze hotelu Marriott, patrzyli na centrum Katowic i widząc osiedle „Gwiazdy” pytali, czy to są prywatne apartamenty i czy są na sprzedaż. Ich „moce przerobowe” są naprawdę duże i mogliby kupić pół miasta. Natomiast musi być także ilość, która będzie się przekładać na stopę zwrotu dla inwestora i to chcemy osiągnąć – tłumaczy szef sprzedaży Gent Holding.

Dlatego, oprócz katowickiej inwestycji, spółka ma w portfelu jeszcze 5 inwestycji w Gdańsku, Poznaniu i Krakowie. Ich łączna wartość przekracza 300 mln zł, co ma otwierać firmie drzwi do rozmów z funduszami zagranicznymi.

Gent Holding podaje, że w ub. roku wartość transakcji na rynku zakwaterowania studenckiego wyniosła 16 mld euro.

4 KOMENTARZE

  1. Pomyslmy w jakim celu chca budowac akademiki? Jeśli nie udało się wprowadzić zamętu poprzez przyjęcie dużej liczby kawalerów z bliskiego wschodu zwanych potocznie „uchodźcami” to trzeba wysłać to najpierw jakiś cywilizowanych, żebyśmy się przyzwyczaili?
    Panowie z Kuwejtu niech sobie budują akademiki – nie ma sprawy, ale pod warunkiem że zasady przyjmowania do nich będa takie ze na Polskich uniwersytetach pierszeństwo bedą mieli Polacy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz
Proszę, wpisz tu swoje imię