22Architekci o konkursie na Nowy Nikiszowiec: „Warto było zaryzykować”

666

W ubiegły piątek, 21 lipca spółka BGK Nieruchomości rozstrzygnęła konkurs na projekt osiedla, które ma zostać zrealizowane przy ul. Górniczego Dorobku w ramach programu Mieszkanie Plus. O swoim pomyśle, nawiązaniu do architektury Nikiszowca i o tym, co może powstać na 5-hektarowej działce opowiada Aleksander Drzewiecki, architekt i współzałożyciel pracowni 22Architekci, która przygotowała zwycięską koncepcję.

Teren inwestycji, na którym zostanie zrealizowane osiedle na ok. 500 mieszkań jest położony w sąsiedztwie Nikiszowca i Mrówczej Górki. Kilka miesięcy wcześniej, na zlecenie Urzędu Miasta Katowice, pracownia architektoniczna Konior Studio opracowała wstępną koncepcję urbanistyczną zagospodarowania nieruchomości. Przedmiotem rozstrzygniętego w zeszłym tygodniu konkursu było doprecyzowanie tej koncepcji i stworzenie spójnego architektonicznie projektu wielorodzinnej zabudowy mieszkaniowej.

Czy koncepcja urbanistyczna, którą sporządziło Konior Studio, i do której mieli dostosować się architekci biorący udział w konkursie była dla Państwa ułatwieniem czy przeszkodą w przygotowaniu koncepcji architektonicznej Nowego Nikiszowca?

W pewnym sensie pomogło, ale i stanowiło przeszkodę. Po analizie okazało się, że wiele elementów wymaga korekty. Warunki, które należało uwzględnić na bazie tamtej koncepcji były częściowo nie do spełnienia. Dlatego postanowiliśmy zaryzykować i dość znacznie zmodyfikować plan urbanistyczny zaproponowany przez Konior Studio.

Koncepcja urbanistyczna Nowego Nikiszowca autorstwa Konior Studio, fot. Konior Studio

Nasz pomysł na rozwiązania urbanistyczne oczywiście wpisaliśmy w zaproponowany obrys, ale naszym zdaniem, zdecydowanie lepiej udało nam się rozwiązać problemy z doświetleniem mieszkań. Jednocześnie czuliśmy, że skala założenia autorstwa Konior Studio nie przystawała do tego co jest chociażby obok, na Nikiszowcu. Istniejące osiedle składa się z dość rozległych kwartałów i podwórek. Tymczasem skala dziedzińca w załączonej koncepcji była jeszcze większa. W wersji wyjściowej mieliśmy oprócz tego do czynienia z budynkiem-megajednostką. I to nam przeszkadzało, nie chcieliśmy tworzyć skali, która będzie przytłaczała i będzie tworzyła perspektywy niekończącej się ściany z oknami. Szukaliśmy sposobu na rozbicie tej struktury. Stąd powstała koncepcja, aby wpisać naszą urbanistykę w ten sam kształt, ale podzielić zabudowę na trzy zbliżone kształtem kwartały z wydzielonym wewnętrznym placem dla mieszkańców.

I chyba się udało, bo według BGKN państwa koncepcja została wybrana w konkursie jednogłośnie.

Tak, bardzo się z tego faktu cieszymy. Warto było zaryzykować. Początkowo wahaliśmy się czy dosłowne dostosowanie się do załączonej koncepcji jest przymusem, czy jest to jedynie sugestia z możliwością rozwinięcia. Postawiliśmy na tę drugą opcję i to zaprocentowało.

Jeśli mowa o ograniczeniach, to jak założenie BGKN, że koszt budowy budynków w ramach Mieszkania Plus ma kształtować się na poziomie 2 tys. netto za metr kwadratowy, wpłynęło na Państwa projekt?

Na pewno jest to wyzwanie i miało to znaczący wpływ na rozwiązania przedstawione w tej koncepcji. Oczywiście to dopiero początek spraw, które na późniejszym etapie projektowym całego osiedla będziemy musieli brać pod uwagę i ta lista jeszcze się powiększy. Natomiast na etapie koncepcji, chcieliśmy przede wszystkim pomyśleć o takich rozwiązaniach, które maksymalnie obniżą koszty. To chociażby decyzja o tym, aby budynek był w większości czterokondygnacyjny z ewentualną dominantą w narożniku. To powtarzający się motyw w trzech kwartałach. A cztery kondygnacje wzięły się stąd, że w razie naprawdę niskiego budżetu inwestycji, byłby problem z zaprojektowaniem wind w budynkach. Przy czterech kondygnacjach przepisy dopuszczają ich brak. Zaczynaliśmy od prostych rozwiązań, które na pewno mają szansę wpłynąć na obniżenie kosztów, ale nie muszą być realizowane. Zostawiliśmy sobie możliwość, aby było z czego rezygnować w razie bardzo dużej redukcji budżetu. Kolejna decyzja to rezygnacja z ceglanej elewacji, która do tanich nie należy. Bardzo nas inspirowała zabudowa Nikiszowca, co ujęliśmy w kolorystyce budynku, ale nie w materiale. Chcąc zachować klimat istniejącego osiedla, musieliśmy poszukać tańszego pomysłu. Staraliśmy się też znaleźć powtarzalne rozwiązania. Czyli maksymalnie ograniczyliśmy ilość takich fragmentów budynków, które są stosowane tylko raz. Zamiast tego stworzyliśmy kilka modułów, które będą się powtarzały na całym osiedlu. To wpływa na obniżenie kosztów konstrukcji. Następną rzeczą są elementy prefabrykowane. Na razie jest to bardzo wstępny etap projektowania, ale zakładamy, że wszystkie budynki będą złożone z wielu prefabrykowanych elementów, których będziemy szukali współpracując z producentami.

A czym różnią się powtarzalne moduły od elementów prefabrykowanych?

Powtarzalne moduły to całe sekcje budynku wraz z mieszkaniami. Czyli jedna klatka schodowa i na przykład dwa mieszkania dwupokojowe i dwa mieszkania trzypokojowe zaprojektowane na tym samym planie. Takich powtarzalnych klatek jest kilkanaście. I ta powtarzalność pozwala na wdrożenie technologii, gdzie elementy są powielane, więc można je wykonać z prefabrykatów.

Wracając do elewacji. Na wizualizacji wygląda jak wykonana z płyt. Wiadomo już, jaki materiał ostatecznie zostanie zastosowany?

Jeszcze nie. W najtańszym wariancie to na pewno może być tynk. Ale może uda się dojść do rozwiązania, w którym cały element elewacji zostanie prefabrykowany w formie okładziny i to mógłby być barwiony beton. Niedawno w Warszawie powstał taki budynek i jest to eksperyment w skali Polski, gdzie cała konstrukcja i elewacja zostały wykonane z prefabrykatów. I obiekt nie wygląda jak z wielkiej płyty, a cechuje się bardzo ciekawą architekturą. Wszystko zależy od kosztu, ale będziemy szukali też takich rozwiązań. Bardzo chętnie poszlibyśmy w kierunku elewacji prefabrykowanej, ale być może będziemy musieli się zwrócić w stronę tradycyjnych technologii, jak technika lekka-mokra, czyli po prostu tynk. W takim przypadku będziemy chcieli zastosować specjalny typ tynku, który nie jest zwykłą płaszczyzną, ale ma elementy kwarcu, co daje efekt okładziny kamiennej, szlachetnie wyglądającej.

Na wizualizacji widać też fontannę, ale przypuszczam, że to niezobowiązujący dodatek.

Rygorystyczny budżet inwestycji miał dotyczyć samego budynku bez szacowania kosztów zagospodarowania otoczenia i infrastruktury. Jeżeli okaże się, że mamy możliwość dorzucenia kilku takich elementów wzbogacających tę przestrzeń, jak np. fontanna, ciekawą małą architekturę czy rozwiązania krajobrazowe, to na pewno znajdą się w projekcie. W koncepcji chcieliśmy pokazać, o ile lepiej to osiedle by wyglądało, gdyby takie rzeczy się tam znalazły.

Na parterze będą lokale usługowe?

Tak. W warunkach konkursowych był wymóg mówiący, że należało przewidzieć ok. 1,5 tys. m² powierzchni usługowej. Oczywiste było również, że na tak dużym osiedlu usługi są niezbędne.

Miejsca parkingowe znajdą się pod ziemią czy będą to parkingi naziemne?

To będzie kolejny czynnik obniżający koszty, w związku z czym zdecydowaliśmy się przewidzieć naziemne miejsca parkingowe zorganizowane wokół kwartałów, czyli na terenie otaczającym całe założenie urbanistyczne.

Rzut sytuacyjny Nowego Nikiszowca, fot. 22Architekci, rozmiar: 1,03 MB

Czy strefa sportowa widoczna na wizualizacjach podlega pracom projektowym?

Dotychczas ta przestrzeń nie wchodziła w zakres naszych obowiązków, jednak jest to teren znajdujący się w ramach obszaru, na którym jest to zadanie realizowane i czuliśmy się zobowiązani, aby zaproponować aranżację tej przestrzeni. Jednak traktujemy to jako coś zupełnie koncepcyjnego i niezależnego od wymogów stawianych przez inwestora. Niewykluczone, że teren rekreacyjny powstanie, bo w planie miejscowym jest przewidziana w tym miejscu taka funkcja. Po drugie, na tym obszarze nie ma możliwości lokalizowania zabudowy kubaturowej ze względu na uskok górniczy. A obiekty sportowe byłyby sensownym rozwiązaniem przy tak dużym osiedlu.

A co planujecie państwo na dziedzińcach?

Place zabaw, ciekawie rozwiązane alejki, komunikacja między klatkami schodowymi. Cechą istotną jest ukształtowanie terenu. Całe osiedle znajdzie się u podnóża Mrówczej Górki, przez co mamy do czynienia ze zmianą poziomu. Ta różnica poziomów będzie przebiegała przez podwórka w postaci rozwiązań tarasowych i te rozwiązania będą wydzielały strefy funkcjonalne, np. wypoczynku czy zabaw.

Kiedy możemy spodziewać się gotowego projektu budowlanego i wykonawczego?

To jest jeszcze przedmiotem naszych rozmów z BGK Nieruchomości.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here