2011 vs. 2016. Deweloperzy od lat nie dostrzegają potencjału strefy Rondo-Rynek

330

Firma JLL porównała popyt i zainteresowanie deweloperów lokalizacjami biurowymi w Katowicach w odstępie pięciu lat. Z raportu wynika, że zarówno w 2011, jak i 2016 r. największym wzięciem cieszyły się obiekty realizowane na obrzeżach centrum. Poza dwoma wyjątkami, brak było projektów w ścisłym śródmieściu.

Porównanie popytu na biura w poszczególnych lokalizacjach w mieście w roku 2011 i 2016, fot. JLL

Po pierwszym kwartale br. łączna podaż biur kształtowała się na poziomie 443 tys. m², co klasyfikuje Katowice na piątej pozycji w rankingu największych rynków w Polsce. – Aglomeracja, którą zamieszkuje ponad 2 mln osób, jest uznanym ośrodkiem akademickim i szczyci się znakomitą infrastrukturą, co sprawia, że Katowice charakteryzuje ogromny potencjał – twierdzą autorzy porównania. Nie przekłada się to jednak w chwili obecnej ani na zainteresowanie deweloperów biurowych, ani najemców, którzy w ub. roku wynajęli mniej powierzchni biurowej niż w roku poprzednim. W budowie znajduje się tylko jeden duży biurowiec, czyli .KTW I.

Gdyby jednak porównać rynek biurowy sprzed sześciu lat z rokiem ubiegłym, to rozwój jest zauważalny. Nie są to jednak bardzo duże różnice. Według danych JLL, wolumen nowych umów w katowickich biurowcach w 2011 r. wyniósł 25 tys. m², a w 2016 r. był tylko o ok. 10 tys. m² większy.

Znaczna część nowego popytu w Katowicach w 2011 r. i 2016 r. przypadła na biurowce w centrum miasta. Jednak w porównaniu do roku 2011, w 2016 r. pojawiło się kilka nowych lokalizacji biznesowych. Jak podają analitycy, w 2011 r. najemcy wybrali przede wszystkim Katowice Business Point (Tauron oraz Grupa Żywiec). Kolejnym miejscem cieszącym się zainteresowaniem było Centrum Biurowe Francuska, do którego zdecydował przenieść swoją siedzibę m.in. Ruch oraz KPMG. Znaczenie dzielnicy wzrosło również ostatnio dzięki powstaniu kompleksu biurowego A4 Business Park, w którym kluczowymi najemcami są IBM, PKP Cargo oraz Rockwell Automation.

W przeciągu pięciu lat Katowice odnotowały znaczący wzrost liczby nowych lokalizacji biznesowych. Autorzy raportu podkreślają, że nie tylko budynki oferujące duże powierzchnie, ale także mniejsze biura przyciągają nowe firmy. Do najbardziej istotnych nowych inwestycji zaliczono Silesia Business Park (wybudowany przez Skanska Property Poland) oraz Silesia Star (wykonany przez LC Corp), gdzie swoje siedziby ulokowały Capgemini, PwC oraz Mentor Graphics.

Choć wymienione projekty biurowe można zaliczyć do inwestycji zrealizowanych w centrum miasta, w szczególności Silesia Star, NKCB, czy powstający .KTW I, to deweloperzy zgodnie omijali ścisłe śródmieście Katowic. Nadal brak aktywności deweloperskiej w strefie Rondo-Rynek (al. Korfantego), czy równoległej do niej ul. Sokolskiej. A w tym obszarze nie brakuje terenów, które mogłyby zostać wykorzystane pod inwestycje biurowe lub wielofunkcyjne. Zamiast tego, główną zabudowę tej strefy tworzą obiekty powstałe w drugiej połowie ub. wieku o niskiej estetyce.

Wystarczy wspomnieć, że łączna powierzchnia biurowa tylko trzech projektów biurowych wybudowanych na rogatkach centrum Katowic, tj. Centrum Biurowego Francuska, Silesia Business Park (dotychczas trzy etapy) i A4 Business Park, to ok. 63 tys. m². Czyli tyle, ile łącznie będą oferowały dwa budynki .KTW. Gdyby deweloperzy mogli podjąć ryzyko w 2011 r. i skierowali swoje zainteresowanie na tereny ścisłego śródmieścia, zamiast na obrzeża centrum, dziś mapa transakcji przygotowana przez JLL wyglądałaby inaczej. A Katowice zyskałby nowoczesną przestrzeń biznesową w strefie Rondo-Rynek. Tymczasem znów pozostaje czekać na lepszą koniunkturę w branży i mieć nadzieję, że tym razem deweloperzy zauważą potencjał śródmieścia powstającej metropolii.

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. Może gdyby KrUszok dawno temu wywalił zajezdnię autobusową z centrum (zamiast burzyć USC) to dzisiaj mielibyśmy nowe centrum.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here